Çäðàâñòâóéòå, óâàæàåìûå çíàòîêè ïîëüñêîãî ÿçûêà! Ìîãó ëè ÿ ïîïðîñèòü ïîìîùè íå â ãåíåàëîãè÷åñêîé îáëàñòè?
Íå ñìîæåò ëè êòî-íèáóäü ïåðåâåñòè èëè ïåðåñêàçàòü ñìûñë ìîåé ëþáèìîé ïåñíè?
Ýòî Áðåãîâè÷. Òåêñò íàøëà â Èíòåðíåòå, äîâîëüíî ñòðàííûé, íî ëó÷øå íå áûëî.
Gdzie k litera w notatniku
Skre?l dzisiaj w nocy imie moje
I postaw krzy? a przy krzy?yku
Znak ciszy posyp go popio?em
Je?li Bog istnieje
Sto zim I ani jedno lato
A czasem okruch z twego sto?u
Czeka?am a? do bolu na to
Zmieniona w ma?? gar?? popio?u
Je?li Bog istnieje
A kiedy odejdziesz
Kiedy umrzesz, gdy cie nie bedzie nocy tej
Wtem przebudz? sie kobiety dwie
Jedna to matka
Wyleje ?ez lawine
Druga to ja
Ja przeklne twoje imie
I roze?mieje sie
Przeklinaj?c ka?dy dzien
Gdy przy boku twym
Nie mowi?c nic
Sta?am sto lat
Jako ?ona
I sie ?mieje w g?os
Przeklinaj?c ka?d? noc
A na koncu przeklne
Sam? siebie
Za to ?e kocha?am ciebie
Wci?? widze w twoim ciele anio?a
Co chwile stoi a za chwile leci
By szepta? mi u mego ?ona
Jak ciastka musisz robi? dzieci
Je?li Bog istnieje
A kiedy odejdziesz
Kiedy umrzesz, gdy cie nie bedzie nocy tej
Wtem przebudz? sie kobiety dwie
Jedna to matka
Wyleje ?ez lawine
Druga to ja
Ja przeklne twoje imie
I roze?mieje sie
Przeklinaj?c ka?dy dzien
Gdy przy boku twym
Nie mowi?c nic
Sta?am sto lat
Jako ?ona
I sie ?mieje w g?os
Przeklinaj?c ka?d? noc
A na koncu przeklne,
Sam? siebie
Za to ?e kocha?am ciebie
Wci?? widze w twoim ciele anio?a
Co chwile stoi a za chwile leci
By szepta? mi u mego ?ona
Jak ciastka musisz robi? dzieci
Je?li Bog istnieje
Ñïàñèáî çàðàíåå.
Êà÷åñòâåííûé ïåðåâîä÷èê ñ ïîëüñêîãî íà ðóññêèé è îáðàòíî
Áîëüøå: https://sinonim.org/perevod_pl#change